Autor Wątek: Katastrofy i wypadki kolejowe w Polsce  (Przeczytany 1239 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline !Marcin

  • Supporter
  • *
  • Wiadomości: 76
  • Kartoteka
  • Siła reputacji: 36
  • !Marcin toromistrz!Marcin toromistrz!Marcin toromistrz!Marcin toromistrz!Marcin toromistrz!Marcin toromistrz!Marcin toromistrz
  • ็็็็็็ ็็็็็็ ็็็็็็ ็็็็็็ ็็็็็็ ็็็็็็ ็็็็็็
  • Distance Travelled: 2013km
  • Trains Routed: 490
Katastrofy i wypadki kolejowe w Polsce
« dnia: 19 Wrzesień 2016, 17:54:22 »
Witam! W tym temacie będę zamieszczał co jakiś czas mniej lub bardziej znane katastrofy/wypadki na polskiej koleji. Będą to opisy, zdjęcia i filmy. Mam nadzieję, że spodoba się wam ten temat.

Ku przestrodze...

Zacznijmy więc od Katastrofy kolejowej pod Otłoczynem. Było to czołowe zderzenie pociągu osobowego relacji Toruń Główny – Łódź Kaliska z pociągiem towarowym relacji Otłoczyn – Wrocki, na odstępie Otłoczyn – Brzoza Toruńska, do którego doszło 19 sierpnia 1980 około godziny 4:30. W wypadku śmierć poniosło 67 osób, ranne zostały 64 osoby. Jak do tego doszło?

O godzinie 4:18 ze stacji Toruń Główny odjechał opóźniony (planowy odjazd miał nastąpić o godzinie 3:37) pociąg osobowy nr 5130 do Łodzi Kaliskiej. Opóźnienie wynikało z faktu doczepiania w Toruniu dwóch wagonów z miejscami do leżenia, przechodzących z pociągu z Kołobrzegu. Najbliższe zatrzymanie tego pociągu było przewidziane na stacji Aleksandrów Kujawski, a rozkładowa prędkość – do 90 km/h. Pociąg zgodnie z rozkładem jechał torem szlakowym nr 2 – właściwym dla swojego kierunku jazdy.

Około godziny 4:20 ze stacji kolejowej Otłoczyn bez zezwolenia i po nieprzygotowanej dla niego drodze przebiegu odjechał pociąg towarowy nr 11599. Maszynista pociągu towarowego – Mieczysław Roschek uruchomił pociąg, minął sygnał Sr 1 Stój na semaforze wyjazdowym ze stacji w kierunku Torunia Głównego i wskutek rozprucia rozjazdu krzyżowego nr 10 wyjechał na szlak, na tor nr 2 – niewłaściwy, tj. przeciwny do zasadniczego kierunku ruchu.

Rozprucie rozjazdu oznacza przejazd taboru kolejowego przez rozjazd w kierunku „z ostrza”, przy nieodpowiednim dla jego jazdy ustawieniu iglic zwrotnicy tego rozjazdu. Wskutek nacisku obrzeży kół taboru następuje siłowe odsunięcie iglic. Jazda taka pozostawia trwałe i łatwe do zidentyfikowania ślady rozprucia, a gdy rozjazd jest nieprzystosowany do rozpruwania (nierozpruwalny) powoduje trwałe uszkodzenie zwrotnicy. Ponadto każde rozprucie rozjazdu, którego zwrotnica jest sterowana zdalnie – z nastawni, jest na tej nastawni sygnalizowane w urządzeniach sterowania ruchem kolejowym.

Wyjazd bez zezwolenia pociągu towarowego nr 11599 został zasygnalizowany w urządzeniach sterowania ruchem kolejowym na nastawni wykonawczej Oc1 stacji Otłoczyn. Pełniąca służbę nastawniczej Zofia Wróblewska, zawiadomiła o tym fakcie dyżurnego ruchu dysponującego stacji Otłoczyn – Jana Woźniaka.

Dyżurny dysponujący stacji Otłoczyn bezzwłocznie skontaktował się z posterunkiem odgałęźnym Brzoza Toruńska w celu poinformowania, że ze stacji Otłoczyn, bez zezwolenia, po torze niewłaściwym („pod prąd”) odjechał pociąg towarowy i w celu uzgodnienia działań w związku z poważnym zagrożeniem bezpieczeństwa ruchu kolejowego.

W czasie rozmowy dyżurny dysponujący stacji Otłoczyn został poinformowany przez pełniącą służbę w Brzozie Toruńskiej dyżurną ruchu odstępową, iż semafor z sygnałem Sr 2 Wolna droga na jej posterunku minął właśnie pociąg osobowy nr 5130 zmierzający torem nr 2 do Otłoczyna. Jakiekolwiek działania w celu powiadamiania maszynistów bądź zatrzymania pociągów były niewykonalne z braku środków, które by to umożliwiały.

Po około sześciu minutach jazdy pociągu towarowego i około dwóch minutach od minięcia przez pociąg osobowy Brzozy Toruńskiej, około godziny 4:30 w kilometrze 99,312 linii kolejowej nr 18 nastąpiło czołowe zderzenie pociągu osobowego nr 5130 z pociągiem towarowym nr 11599. Prędkość pociągu osobowego w momencie zderzenia wynosiła około 85 km/h, a towarowego około 33 km/h. W wyniku zderzenia obie lokomotywy, trzy wagony pociągu osobowego i trzy wagony pociągu towarowego zostały zniszczone w stopniu kwalifikującym je do kasacji.

Maszynista pociągu towarowego poniósł śmierć na miejscu, a pomocnik maszynisty zmarł w szpitalu, zaś w pociągu osobowym maszynista odniósł ciężkie obrażenia, ale przeżył, natomiast pomocnik maszynisty zmarł. W wypadku poniósł także śmierć kierownik pociągu osobowego.

W wyniku zakleszczenia taboru zatarasowane i uszkodzone zostały oba tory. CDN... ~ Źródło informacji Wikipedia
Autor Scenerii: Samostrzel - "Bliżej jak dalej"% LCS Bolesławiec - "Coś z tego będzie?"% Wisła Głębce - Prace wstrzymane (Po płaskim nie pojedziesz, chyba?)
___________________________________________________________

Offline mistersix

  • Artist
  • Supporter
  • *
  • Wiadomości: 299
  • Kartoteka
  • Siła reputacji: 23
  • mistersix dróżnik przejazdowymistersix dróżnik przejazdowymistersix dróżnik przejazdowymistersix dróżnik przejazdowy
  • Czary-mary chleb i tost nie rób wstydu usuń post
  • Distance Travelled: 1713km
Re: Katastrofy i wypadki kolejowe w Polsce
« Odpowiedź #1 dnia: 19 Wrzesień 2016, 18:26:29 »
Byłem naprawdę mały, nic już nie pamiętam ale miałem okazję jechać 5 maja 1997 pociągiem barbakan do Krakowa głównego ktory wykoleił się w reptowie, śmierć poniosło tam 12 osób w tym znajoma mojej babci która feralnie poszła wtedy do warsu
Stacja Białobrzeg-100%

Offline !Marcin

  • Supporter
  • *
  • Wiadomości: 76
  • Kartoteka
  • Siła reputacji: 36
  • !Marcin toromistrz!Marcin toromistrz!Marcin toromistrz!Marcin toromistrz!Marcin toromistrz!Marcin toromistrz!Marcin toromistrz
  • ็็็็็็ ็็็็็็ ็็็็็็ ็็็็็็ ็็็็็็ ็็็็็็ ็็็็็็
  • Distance Travelled: 2013km
  • Trains Routed: 490
Re: Katastrofy i wypadki kolejowe w Polsce
« Odpowiedź #2 dnia: 21 Wrzesień 2016, 20:56:35 »
OK, to opowiadamy dalej.

Akcja ratunkowa

Organa Milicji Obywatelskiej zostały powiadomione o katastrofie około godziny 4:45. Ze względu na rozmiar katastrofy i spodziewaną liczbę poszkodowanych na miejsce skierowano oddziały straży pożarnej, karetki pogotowia z Torunia, Aleksandrowa Kujawskiego i Włocławka, a także oddziały Ludowego Wojska Polskiego i dwa pociągi ratunkowe.

Akcją ratowania poszkodowanych dowodził płk Karol Krajniak – komendant wojewódzki straży pożarnej w Toruniu.

Ze względu na ciężkie uszkodzenia taboru osobowego – pierwszy wagon został całkowicie rozbity, dwa kolejne ciężko uszkodzone i poprzewracane – wielogodzinna akcja ratowania poszkodowanych była bardzo trudna. Ranni byli uwięzieni w zakleszczonych i zgniecionych wagonach. Część pasażerów poniosła natychmiastową śmierć w momencie zderzenia, ale wielu rannych zmarło w trakcie akcji ratunkowej, ponieważ nie udało się do nich dotrzeć na czas. Używanie narzędzi do cięcia metalu było wykluczone z powodu rozlania oleju napędowego ze zbiorników lokomotyw
i niebezpieczeństwa pożaru bądź eksplozji. Ranni byli rozwożeni do szpitali w Toruniu, Aleksandrowie Kujawskim i Włocławku. Zwłoki składano w prowizorycznie urządzonej kostnicy, w miejscu, gdzie dziś stoi pomnik. Po godzinie 8:00 stwierdzono ponad 30 zabitych osób. Identyfikacja zabitych była utrudniona z powodu poważnych obrażeń ciał i zniszczenia dokumentów.

Na miejscu akcji ratunkowej nie urządzono szpitala polowego, ponieważ nie było organizacyjnego przygotowania do tego. Lekarze ratowali życie tym, którzy mieli szansę przeżycia.

Około godziny 8:30 z rozbitej lokomotywy SP45-160 wydobyto ciężko rannego maszynistę pociągu osobowego Gerarda Przyjemskiego.

Na miejsce katastrofy około godziny 11 przybył ówczesny I sekretarz Komitetu Centralnego PZPR Edward Gierek oraz ówczesny premier Edward Babiuch. Wizyta wiązała się z propagandą polityczną, ale skutkowała także wymierną pomocą w sprzęcie i lekach.

Koordynujący akcję lekarz i najbardziej w niej zasłużony – dr Kazimierz Grzebień otrzymał Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski.

Do zbadania przyczyn i okoliczności katastrofy powołano dwie niezależne komisje dochodzeniowe – komisję PKP i komisję rządową. Oprócz tych komisji dochodzenie prowadziła Prokuratura Wojewódzka w Toruniu.
CDN... ~ Źródło informacji Wikipedia
Autor Scenerii: Samostrzel - "Bliżej jak dalej"% LCS Bolesławiec - "Coś z tego będzie?"% Wisła Głębce - Prace wstrzymane (Po płaskim nie pojedziesz, chyba?)
___________________________________________________________

Offline Zuk

  • Supporter
  • *
  • Pioneer
  • *
  • Wiadomości: 37
  • Kartoteka
  • Siła reputacji: 34
  • Zuk dyżurny ruchuZuk dyżurny ruchuZuk dyżurny ruchuZuk dyżurny ruchuZuk dyżurny ruchuZuk dyżurny ruchu
  • Distance Travelled: 1183km
  • Trains Routed: 826
Re: Katastrofy i wypadki kolejowe w Polsce
« Odpowiedź #3 dnia: 21 Wrzesień 2016, 21:03:45 »
Teraz będziesz cytował całe wiki? ( https://pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_kolejowa_pod_Ot%C5%82oczynem ) Może jeszcze wymyśl i zacznij w jednym wątku przepisywać cały internet?

Offline !Marcin

  • Supporter
  • *
  • Wiadomości: 76
  • Kartoteka
  • Siła reputacji: 36
  • !Marcin toromistrz!Marcin toromistrz!Marcin toromistrz!Marcin toromistrz!Marcin toromistrz!Marcin toromistrz!Marcin toromistrz
  • ็็็็็็ ็็็็็็ ็็็็็็ ็็็็็็ ็็็็็็ ็็็็็็ ็็็็็็
  • Distance Travelled: 2013km
  • Trains Routed: 490
Re: Katastrofy i wypadki kolejowe w Polsce
« Odpowiedź #4 dnia: 21 Wrzesień 2016, 22:48:21 »
Sorry bardzo. Muszę brać skądś informację. I wolę, żeby te informacje były bardziej czytelne. Co do przepisywania to może i nie powinenem tak robić ale jest chyba takie coś jak prawo cytatu. Zapewne jakbym nie podał źródła i nie zrobił tego tematu to nie wiedziałabyś w ogóle nic o tej katastrofie, a tak przynajmniej już sobie po przeglądałeś wikipedie i wiesz, że takie coś było. Sam temat powstał po to, aby zlepić te katastrofy i wypadki do jednego tematu, żeby powstało takie mini kompendium.
Autor Scenerii: Samostrzel - "Bliżej jak dalej"% LCS Bolesławiec - "Coś z tego będzie?"% Wisła Głębce - Prace wstrzymane (Po płaskim nie pojedziesz, chyba?)
___________________________________________________________

Offline Zuk

  • Supporter
  • *
  • Pioneer
  • *
  • Wiadomości: 37
  • Kartoteka
  • Siła reputacji: 34
  • Zuk dyżurny ruchuZuk dyżurny ruchuZuk dyżurny ruchuZuk dyżurny ruchuZuk dyżurny ruchuZuk dyżurny ruchu
  • Distance Travelled: 1183km
  • Trains Routed: 826
Re: Katastrofy i wypadki kolejowe w Polsce
« Odpowiedź #5 dnia: 23 Wrzesień 2016, 09:46:01 »
I wolę, żeby te informacje były bardziej czytelne. Co do przepisywania to może i nie powinenem tak robić ale jest chyba takie coś jak prawo cytatu.

Uważasz że jak zastosujesz kopiuj/wklej na forum to artykuł będzie bardziej czytelny? Lepiej jakbyś zrobił krótki opis nawiązujący do katastrofy, a następnie podał link do źródła artykułu.
Prawo cytatu, owszem istnieje, ale cytowany przez Ciebie artykuł ( kopiuj/wklej ) powinien być wyraźne oznaczony chociażby stosując cudzysłów. Nie wystarczy samo ogólne odwołanie do źródła. Można zacytować fragment, ale po chamsku wklejać cały tekst to już dla mnie brak szacunku dla autorów, mało tego, pisząc "CDN, opowiadam dalej", to co Ty przepisujesz to wszystko na kartkę, a później z kartki na forum? A może Ty nie wiesz jak korzystać z funkcji kopiuj, wklej? Jeżeli myślisz że będziesz "fajniejszy w internetach" jak nabijesz sobie posty robiąc tak jak robisz to jesteś w błędzie i robisz z siebie niezły ubaw.
Przeczytaj
Zapewne jakbym nie podał źródła i nie zrobił tego tematu to nie wiedziałabyś w ogóle nic o, a tak przynajmniej już sobie po przeglądałeś wikipedie i wiesz, że takie coś
co Wikipedia mówi o kopiowaniu artykułów: "Podobnie jak każdą inną twórczość, zgodnie z polskim prawem autorskim, wolno cytować Wikipedię na ogólnie przyjętych zasadach, a więc przytaczać wyraźnie wyróżnione cudzysłowami, krótkie fragmenty artykułów z jawnym podaniem źródła, o ile ten fragment nie zastępuje tekstu własnego oraz jego umieszczenie jest uzasadnione strukturą tekstu oryginalnego." Teraz zapewne już wiesz, ładnie Ci to zacytowałem i jak powinno się używać cytatu nie według mojego widzimisię tylko zgodnie z polskim prawem autorskim.
« Ostatnia zmiana: 23 Wrzesień 2016, 10:02:49 wysłana przez Zuk »

Offline !Marcin

  • Supporter
  • *
  • Wiadomości: 76
  • Kartoteka
  • Siła reputacji: 36
  • !Marcin toromistrz!Marcin toromistrz!Marcin toromistrz!Marcin toromistrz!Marcin toromistrz!Marcin toromistrz!Marcin toromistrz
  • ็็็็็็ ็็็็็็ ็็็็็็ ็็็็็็ ็็็็็็ ็็็็็็ ็็็็็็
  • Distance Travelled: 2013km
  • Trains Routed: 490
Re: Katastrofy i wypadki kolejowe w Polsce
« Odpowiedź #6 dnia: 23 Wrzesień 2016, 14:57:28 »
@Zuk powiem krótko jak coś Ci się nie podoba to tego nie czytaj. Nikt cie nie zmusza. Nie chcę siać tutaj żadnej gównoburzy. Każdy ma swoja gusta. Twoją krytykę przyjąłem i zastosuje się do tych cudzysłowów. Ja tutaj chcę przedstawić coś ciekawego, a nie się spinać bez powodu. Tyle z mojej strony.
Autor Scenerii: Samostrzel - "Bliżej jak dalej"% LCS Bolesławiec - "Coś z tego będzie?"% Wisła Głębce - Prace wstrzymane (Po płaskim nie pojedziesz, chyba?)
___________________________________________________________

Offline kam55

  • Global Moderator
  • Pioneer
  • *
  • Supporter
  • *
  • Wiadomości: 325
  • Kartoteka
  • Siła reputacji: 118
  • kam55 prezeskam55 prezeskam55 prezeskam55 prezeskam55 prezeskam55 prezeskam55 prezeskam55 prezeskam55 prezeskam55 prezeskam55 prezeskam55 prezes
  • Organizator sesji
  • Distance Travelled: 3205km
  • Trains Routed: 1775
Re: Katastrofy i wypadki kolejowe w Polsce
« Odpowiedź #7 dnia: 23 Wrzesień 2016, 16:01:46 »
Jedyny sens istnienia tego wątku to informowanie o bieżących jednak nie starszych, niż jeden miesiąc wypadkach kolejowych i luźna dyskusja nad nimi.

Inaczej temat poleci tam gdzie jego miejsce.
--->>> TARNÓW<<<---

Offline !Marcin

  • Supporter
  • *
  • Wiadomości: 76
  • Kartoteka
  • Siła reputacji: 36
  • !Marcin toromistrz!Marcin toromistrz!Marcin toromistrz!Marcin toromistrz!Marcin toromistrz!Marcin toromistrz!Marcin toromistrz
  • ็็็็็็ ็็็็็็ ็็็็็็ ็็็็็็ ็็็็็็ ็็็็็็ ็็็็็็
  • Distance Travelled: 2013km
  • Trains Routed: 490
Re: Katastrofy i wypadki kolejowe w Polsce
« Odpowiedź #8 dnia: 13 Listopad 2016, 18:39:05 »
Dobra trzeba odświeżyć temat :D

Jedyny sens istnienia tego wątku to informowanie o bieżących jednak nie starszych, niż jeden miesiąc wypadkach kolejowych i luźna dyskusja nad nimi.

Inaczej temat poleci tam gdzie jego miejsce.

Powiedzmy kam55, że zgodzę się z tobą w połowie. Dobrze jest informować o nowych wypadkach na koleji, ale przeważnie są to wypadki na przejazdach, które są spowodowane w większości przez głupotę kierowców samochodów i nie są tak ciekawe np. jak te w latach 70-90. Duża część nie wiem, o tych katastrofach, a chyba jest fajnie się czegoś nowego dowiedzieć. Druga sprawą jest to dlaczego ty chcesz decydować jak ma wyglądać mój wątek, każdy ma prawo prowadzić go jak chcę chyba to Hyde-Park, także przytoczę sobie odpowiedni paragraf z regulaminu.
Cytuj
3.5 Każdy użytkownik ma prawo do swobodnego wyrażania swoich poglądów, biorąc jednak pod uwagę postanowienia niniejszego regulaminu.
Dlatego nie rozumiem w czym jest problem jak ten wątek jest prowadzony i kolejne moje pytanie na jakiej podstawie chcesz dodać ten wątek do kosza. (Przytocz mi odpowiedni paragraf i nie podpinaj tego do spamu). Suma sumarum dalej będę zamieszczał informacje o dawnych katastrofach, tyle że będę je bardziej streszczał i odsyłał do strony skąd brałem informacje i jak ktoś będzie chciał się dowiedzieć więcej to sobie wejdzie w podany link i sobie poczyta, a co do tego co kam55 powiedział to mogę zamieszczać też informacje o tych aktualnych wypadkach. Tyle z mojej strony. :D
Autor Scenerii: Samostrzel - "Bliżej jak dalej"% LCS Bolesławiec - "Coś z tego będzie?"% Wisła Głębce - Prace wstrzymane (Po płaskim nie pojedziesz, chyba?)
___________________________________________________________

Offline greg86

  • Supporter
  • *
  • Pioneer
  • *
  • Wiadomości: 1047
  • Kartoteka
  • Siła reputacji: 65
  • greg86 prezesgreg86 prezesgreg86 prezesgreg86 prezesgreg86 prezesgreg86 prezesgreg86 prezesgreg86 prezesgreg86 prezesgreg86 prezesgreg86 prezesgreg86 prezes
  • SJZ
  • Distance Travelled: 2196km
  • Trains Routed: 297
Re: Katastrofy i wypadki kolejowe w Polsce
« Odpowiedź #9 dnia: 13 Listopad 2016, 21:44:23 »
O ile mnie pamięć i zbieżność nicków nie mylą to taki wątek jest na forum ISDR prowadzony przez kolegę EN57-002. Po cóż tu go dublować?
Projekt LCS Jastrzębie - 20%
Poprawki w toku...

Offline Kowalson

  • Supporter
  • *
  • Wiadomości: 32
  • Kartoteka
  • Siła reputacji: 73
  • Kowalson prezesKowalson prezesKowalson prezesKowalson prezesKowalson prezesKowalson prezesKowalson prezesKowalson prezesKowalson prezesKowalson prezesKowalson prezesKowalson prezes
  • Kocham S2
  • Distance Travelled: 2756km
  • Trains Routed: 786
Re: Katastrofy i wypadki kolejowe w Polsce
« Odpowiedź #10 dnia: 13 Listopad 2016, 22:45:47 »
Bardzo fajnie się czyta kontynuuj ten wątek dalej. Powodzenia  ;D ;D

Offline Matz32

  • Supporter
  • *
  • Pioneer
  • *
  • Wiadomości: 187
  • Kartoteka
  • Siła reputacji: 344
  • Matz32 prezesMatz32 prezesMatz32 prezesMatz32 prezesMatz32 prezesMatz32 prezesMatz32 prezesMatz32 prezesMatz32 prezesMatz32 prezesMatz32 prezesMatz32 prezes
  • Dziadek Mroz
    • Moj kanal kolejowy na YT
  • Distance Travelled: 4695km
  • Trains Routed: 4300
Re: Katastrofy i wypadki kolejowe w Polsce
« Odpowiedź #11 dnia: 18 Grudzień 2016, 22:13:26 »
Jutro  przed 11 laty ,mamy rocznice incydentu,który jeśli nie postawa kolejarzy mógł się skończyć  tragicznie.
Niżej cytuje opis zdarzenia.

Cytuj
"Jeleśnia zróbcie coś, bo nie mam hamowania"


Będzie to reportaż niezwykły. Jego bohaterami nie będą ani prezesi, ani dyrektorzy, tylko normalni, tzw. szarzy pracownicy. Tacy, którzy ciągle swoją pracę na kolei traktują jako służbę. Są bowiem momenty, kiedy od ich działań zależy nawet więcej, niż od decyzji ich przełożonych różnych szczebli. To sytuacja wyjątkowa - ale zdarzyła się naprawdę.


Jest poniedziałek 19 grudnia 2005 roku, godz. 7.00. Na stacji Jeleśnia, pięknie położonej w górach, pomiędzy Żywcem a Suchą Beskidzką służbę dyżurnej ruchu obejmuje Danuta Garncarz. Dzień zaczęła dużo wcześniej, budzik zadzwonił o godz. 5.30. Po cichu, żeby nie budzić dzieci, 9-letniego syna i 6-letniej córki, szykowała się do wyjścia. Na dworze było ciemno, śnieg, który przez ostatnie dni gęsto sypał, teraz przestał i tylko wiatr przenosił go z miejsca na miejsce na drogi i tory.

Między wyżej położoną Suchą Beskidzką a Żywcem kąt pochylenia wynosi 19 stopni. Naturalnie nie cały czas. Są odcinki o większym nachyleniu, ale są też płaskie. Linia kolejowa wymusiła niwelację terenu i unikanie zbytnich nierówności w przeciwieństwie do dróg kołowych, które to wznoszą się, to opadają, prowadząc równolegle do trasy kolejowej, przecinając ją w wielu punktach. Ten kąt nachylenia odegra istotną rolę w dalszym ciągu opowieści.
Stacja kolejowa Jeleśnia. 11 km do Żywca, 24 do Suchej Beskidzkiej. Danuta Garncarz, młoda, wysoka kobieta, o pogodnym usposobieniu, jest tu powszechnie lubiana. Dzień był niezwykle pracowity.
Już o godz. 8.00 uruchomiano na jej posterunku telewizję przemysłową. Komisja odbioru pod przewodnictwem Zastępcy Dyrektora ds. Eksploatacyjnych Zakładu Linii Kolejowych w Katowicach mgr Karola Trońskiego, zakończyła ten odbiór około godz. 13. W dotąd gwarnym i pełnym ludzi pomieszczeniu dyżunego ruchu zrobiło się wreszcie cicho i spokojnie.
Punkt 14.00 ze stacji Sucha Beskidzka odjeżdża pociąg nr 34527 do Żywca. Prowadzi go Czesław Gałuszka, kierownikiem pociągu jest Lucyna Kubieniec. Pociągiem tym wraca do domu po służbie Zbigniew Piątkowski. Na pierwszych stacjach pociąg zatrzymuje się planowo, ale już o godz. 14.38 na stacji Hucisko ma ogromne kłopoty z hamowaniem i zatrzymaniem się przy peronie. Co gorsza, właśnie tu kąt nachylenia toru wyraźnie się zwiększa. Czesław Gałuszka próbuje rozmaitych sposobów zahamowania składu pociągu. Bez rezultatu.
Tymczasem z Żywca o godz. 14.33, nic nie wiedząc o kłopotach Gałuszki, wyrusza pociąg nr 43524 do Suchej Beskidzkiej. Pociągi te planowo mają się minąć na stacji Jeleśnia o godz. 14.58. Pociąg z Żywca jedzie planowo, mijając kolejne stacje.
Jest godz. 14.45. Zdesperowany Czesław Gałuszka sięga po radiotelefon, dzwoni do dyżurnej ruchu w Jeleśni: „Jeleśnia zróbcie coś, stawcie przelot, bo nie mam hamowania”. Przelatuje z prędkością 70 km/h przez stację Pewel Wielka. Mimo ogromnych wysiłków Gałuszki pociąg jeszcze nabiera szybkości. Zbigniew Piątkowski bierze klucze i biegnie na koniec pociągu, by wspomóc ręcznym hamowaniem wysiłki Czesława Gałuszki. Kierownik pociągu Lucyna Kubieniec bardzo spokojnie przeprowadza wszystkich pasażerów na tył pociągu, prosi by się położyli i złapali się poręczy. Próbuje nawet żartować, sama dając dobry przykład, byle tylko rozładować napięcie i nie dopuścić do powstania paniki.
Na stacji Jeleśnia Danuta Garncarz, po usłyszeniu dramatycznego wołania Czesława Gałuszki, rozpoczyna działania, które dzisiaj jesteśmy w stanie w pełni docenić.
Po pierwsze wywołuje przez radiotelefon maszynistę pociągu jadącego z Żywca, którym był Ryszard Budziak: „Zatrzymaj natychmiast pociąg! Udaj się do drugiej kabiny i uciekaj w stronę Żywca, bo jedzie na ciebie rozpędzony pociąg 34527 bez hamowania. Natychmiast! Czy mnie zrozumiałeś?”.
Ryszard Budziak, 36-letni ojciec trójki dzieci, 18 lat pracy na PKP, od 8 lat maszynista, natychmiast włącza kurek nagłego hamowania i przebiega przez cały pociąg do drugiej kabiny, odblokował hamulce i ruszył z powrotem. Poprosił kierownika pociągu, by wrócił do poprzedniej kabiny i podawał mu sytuację. 30-letni kierownik pociągu Maciej Polak, od 9-ciu lat na kolei, spełnił tą prośbę. Ryszard Budziak nie oglądając się na przepisy rozpędzał pociąg z każdą minutą nabierając szybkości.
W Jeleśni Danuta Garncarz działa jak w transie. Powiadamia dyżurnych ruchu na stacjach Sporysz i Żywiec. Poleca zamknąć przejazdy drogowe i nie otwierać ich aż do odwołania. Przekłada zwrotnicę nr 8, by umożliwić przejazd głównym torem pociągowi z Suchej, który już pojawił się u niej w kamerach przemysłowych. Powiadamia przez megafon podróżnych, że przeleci pociąg bez hamulców i nie zatrzyma się na stacji Jeleśnia. Poleca odsunąć się od krawędzi peronu. W kilkanaście sekund później pociąg nr 34527 przeleciał przez stację z szybkością około 90 km/h. Próbuje następnie wywołać obu maszynistów, ale bez skutku.
Ryszard Budziak osiągnął już ze swoim pociągiem szybkość około 70 km/h. Mimo to Maciej Polak informuje go przez radio, że nadjeżdżający pociąg zbliża się, ma do nich najpierw 200, potem 150, 100, wreszcie 30 metrów. Te właśnie słowa o 30 metrach usłyszała w Jeleśni Danuta Garncarz. Potem nastąpiło 15 minut strasznej, przerażającej ciszy.
Maciej Polak, gdy odległość między pociągami wynosiła 30 metrów jako ostatni wycofał się szybko w głąb pociągu. Pasażerowie już dawno przeszli do czoła składu.
Różnica szybkości wynosiła w tym momencie 20 km/h. Tylko 20 km/h.
Ryszard Budziak wiedział, że za chwilę mogą znaleźć się na moście, gdzie skutki uderzenia i ewentualnego wypadnięcia z torów mogą być tragiczne. Wobec tego decyduje się na przyjęcie zderzenia i wyhamowanie obu składów. Są właśnie w Świnnej, gdy następuje zderzenie. W tym momencie Ryszard Budziak włącza hamulce. Pociągi przejeżdżają jeszcze około 30 m i stają.
W Jeleśni mijają kolejne minuty. Wreszcie ulga, kiedy Danuta Garncarz usłyszała kierowniczkę pociągu Lucynę Kubiniec wywołującą Sporysz: „Nie ma wypadku śmiertelnego, nie ma ciężko rannych, przyślijcie pogotowie, bo krwawi maszynista Ryszard Budziak”. Ryszard Budziak jest ranny w twarz, Czesława Gałuszkę rzuciło o pulpit - ma stłuczone żebra i jest w ogóle potłuczony.
Żadnemu z pasażerów poza drobnymi potłuczeniami nic się nie stało.
W wyniku zderzenia tylko pierwszy wózek, na którym osadzone są koła, wyleciał z szyn. Wszyscy pasażerowie, którzy skorzystali z pomocy lekarskiej, po opatrzeniu w szpitalu w Żywcu zostali zwolnieni do domów. Jedynie maszynista Czesław Gałuszka przetrzymany został w szpitalu trzy dni. Zresztą obaj maszyniści byli na zwolnieniu lekarskim około miesiąca.
W pociągu zmierzającym do Żywca znajdowało się około 30 pasażerów. W drugim pociągu podróżnych było niewiele mniej.
Dzięki opisanym tu ludziom, podjętych przez nich działaniom, nie doszło do tragedii. Bohaterowie reportażu podkreślali, że starali się jak najlepiej wykonać swoją służbę. Że każdy na ich miejscu postąpiłby tak samo. Ale to właśnie oni pełnili służbę konkretnego dnia, w konkretnym czasie, konkretnej sytuacji. Podejmowali te działania nie zawsze zgodnie z paragrafami regulaminów. Podpowiadała im intuicja i zdrowy rozsądek.
Zakład Taboru w Krakowie wystosował do obydwu maszynistów list gratulacyjny i przyznał im premie pieniężne. Dyrektor Karol Trzoński na wieść o wypadku przyjechał na miejsce, a potem odwiedził maszynistów i pasażerów w szpitalu powiatowym w Żywcu. Dyrektor Zakładu Linii Kolejowych w Katowicach Lucjan Cieplik przyznał nagrodę pieniężną dyżurnej ruchu Danucie Garncarz.



Jesteśmy głęboko przekonani, że Minister Transportu i Budownictwa Jerzy Polaczek doceni postawę wszystkich wymienionych kolejarzy i wystąpi do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego o nadanie odznaczeń państwowych. Na pewno na to zasłużyli.

http://www.wolnadroga.pl/index.php?s=7&n=311663
« Ostatnia zmiana: 18 Grudzień 2016, 22:30:34 wysłana przez Matz32 »
WORK IN PROGRESS: LCS Mrozy - 44%
Tory 97% Siec Trakcyjna 85% Otoczenie 16%
LCS Pyry 5% Koszecin 40% Kalety 5% Pszczyna 16%